DOM to inicjatywa krośnieńskiej Fundacji Wielkie Serce dla Dzieci. Ośrodek został otwarty dwa lata temu przy ul. Bohaterów Westerplatte. Od tamtej pory pomoc znalazło w nim 821 osób. Teraz grozi mu zamknięcie.
Akcję Ciuch lubi ruch – czyli wiosenne wietrzenie szaf zorganizowały w Domu Ludowym w Potoku panie ze stowarzyszenia Babski Młyn. Dochód został przeznaczony na wsparcie 3-letniego Filipa Wasłowicza z Żarnowca.
Pod hasłem „Sudeckie Serce dla Kuby” korczynianka Beata Kandefer wyrusza na wyprawę Głównym Szlakiem Sudeckim. Celem jest wsparcie 14-letniego Kuby, który cierpi na Dystrofię Mięśniową Duchennea.
Do zdarzenia doszło wczoraj (16 kwietnia) po południu. Jak informują ratownicy GB GOPR mężczyzna, który był w trudno dostępnym terenie w lesie, miał nagłe zaburzenia neurologiczne i wymagał ewakuacji do ambulansu.
Ponad 100 miłośników aktywnego spędzania wolnego czasu wzięło udział w drugiej edycji Dłużańskiego Charytatywnego Biegu na Orientację. Uczestnicy mogli się zmierzyć na trzech dystansach.
Na nieprzytomnego Ukraińca natknęli się turyści w dawnej wsi Bukowiec. Na pomoc wyruszyli m.in. ratownicy Grupy Bieszczadzkiej GOPR. To nie jedyna akcja bieszczadzkich goprowców w miniony weekend.
W piątkowe przedpołudnie (12 kwietnia) w Klimkówce w gminie Rymanów samochód jadący z 2-letnim rannym chłopcem do szpitala utknął w korku przed remontowanym odcinkiem DK28.
Policjant podejmuje interwencję nie tylko w czasie pełnienia służby, ale także po jej zakończeniu. St. sierż. Karolina Jagieła z Komendy Miejskiej Policji w Rzeszowie w czasie wolnym od służby, jadąc swoim autem, była świadkiem zdarzenia drogowego, do którego doszło w Jarosławiu. W związku z tym, że na miejscu nie było jeszcze służb ratowniczych, funkcjonariuszka pomogła opuścić pojazd kierującej, natychmiast udzieliła jej pierwszej pomocy przedmedycznej i zabezpieczyła miejsce zdarzenia.
Dzwonią, bo ich życie jest zagrożone albo są świadkami wypadku. Ale też dzwonią dla żartu. Operatorzy numery alarmowego 112 odbierają miliony połączeń rocznie.
Brzozowscy policjanci odnaleźli mężczyznę, który poszedł do lasu z zamiarem targnięcia się na własne życie. Znajomy mieszkańca Domaradza, poszedł za nim i nie mogąc go znaleźć, poprosił o pomoc policjantów. 59-latek siedział w śniegu, pod drzewem. Mężczyzna był wyczerpany i nie mógł samodzielnie się poruszać.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)