Radny miasta Krosno, Gabriel Zajdel, od kilku miesięcy publicznie analizuje poziom cen paliw w mieście. Jak poinformował w mediach społecznościowych, zwrócił się z oficjalnymi zapytaniami do największych sieci paliwowych działających lokalnie oraz do Urzędu Ochrony Konkurencji i Konsumentów. Odpowiedzi – m.in. od ORLEN i BP – mają wyjaśniać, skąd biorą się wyższe ceny przy krośnieńskich dystrybutorach.
Ceny paliw w Polsce od zawsze budzą emocje, jednak to, co dzieje się w Krośnie, coraz częściej określane jest przez mieszkańców jako sytuacja „absurdalna”. Różnice sięgające 40–60 groszy na litrze w porównaniu z sąsiednimi miastami – Jasłem czy Rzeszowem, a jeszcze większe różnice z miastami w głębi kraju – stały się punktem zapalnym lokalnej debaty. Szczególne kontrowersje wzbudza fakt, że na wszystkich stacjach sieciowych znanych marek ceny są niemal identyczne, co według kierowców wygląda tak, jakby były ustalane z góry. Zamiast konkurencji – jeden cennik.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)