Leśnicy tłumaczą, że jest ona skierowana przeciw nieetycznym zbieraczom poroży. Patrolami zostaną objęte kompleksy leśne w sąsiedztwie wsi i osad.
Letni poranek. Spacerujesz z psem wzdłuż pola. Na skraju lasu – sylwetka w moro, broń, nieruchoma postać. Zatrzymujesz się. Czy to legalne? Czy ten człowiek ma prawo tu być? Z zewnątrz myśliwy i kłusownik mogą wyglądać podobnie – mundur, broń, lornetka. Ale różni ich wszystko: intencja, prawo i odpowiedzialność.
Nawet 5 lat grozi trzem mężczyznom, którzy odpowiedzą za kłusownictwo. Policjanci zabezpieczyli broń oraz truchło sarny. Mieszkańcy gminy Skołyszyn złożyli wyjaśnienia i przyznali się do winy.
W ostatnich dniach to już kolejny kłusownik zatrzymany na terenie województwa podkarpackiego. Policjanci z komisariatu w Radymnie wspólnie z funkcjonariuszami Straży Leśnej zatrzymali 44-letniego mieszkańca gminy Laszki, który odpowie za kłusownictwo. Mundurowi ustalili, że mężczyzna bezprawnie wszedł w posiadanie pozyskanych tusz oraz trofeów jeleni, byków, łań, saren, kozłów, kóz oraz dzików. Sprawca usłyszał już zarzuty w tej sprawie. Grozi mu kara pozbawienia wolności do 5 lat.
Leśnicy przypominają, że tzw. wnykarstwo jest szczególnie drastyczną formą kłusownictwa. Podkreślają, że zwierzęta złapane we wnyki giną często w długotrwałych męczarniach.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)