Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 22 czerwca 2026 19:45
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

41-latek zatrzymany po pościgu w Krośnie. Pobrano mu krew do badań

Do groźnego zdarzenia doszło w sobotę, 20 czerwca, około godziny 12.30 w Krośnie. Policjanci podjęli próbę zatrzymania do kontroli kierującego oplem, jednak mężczyzna nie zastosował się do wydawanych poleceń i rozpoczął ucieczkę.

Jak wynika z informacji przekazanych przez krośnieńską policję, kierowca mimo sygnałów świetlnych i dźwiękowych dawanych przez funkcjonariuszy przyspieszył, próbując oddalić się z miejsca kontroli. Pościg zakończył się kolizją i serią uderzeń w przydrożne elementy infrastruktury.

Nie zatrzymał się do kontroli i zaczął uciekać

Według relacji policji, mężczyzna prowadzący opla zignorował wyraźne sygnały do zatrzymania. Zamiast zjechać na pobocze, kontynuował jazdę, zwiększając prędkość. Taka reakcja doprowadziła do niebezpiecznej sytuacji na jednej z ulic Krosna i stworzyła zagrożenie dla innych uczestników ruchu drogowego.

W trakcie ucieczki kierowca poruszał się w sposób brawurowy. W efekcie doprowadził do zderzenia z fiatem, a następnie stracił panowanie nad pojazdem i uderzył kolejno w drzewo, znak drogowy oraz tablicę ogłoszeń.

41-latek został zatrzymany

Po zakończeniu zdarzenia 41-letni kierujący został zatrzymany przez policjantów. Jak poinformowała mł. asp. Sara Bania-Nowak z Komendy Miejskiej Policji w Krośnie, od mężczyzny została pobrana krew do badań.

Okoliczności całego zdarzenia będą wyjaśniane w toku dalszych czynności.

Nieoficjalnie ustaliliśmy, że mężczyzna jeszcze przed zatrzymaniem, wyrzucał przez okno zawiniątka oraz butelki z alkoholem na trawę.

Skutki brawurowej jazdy

To zdarzenie po raz kolejny pokazuje, jak poważne konsekwencje może nieść za sobą niezatrzymanie się do policyjnej kontroli. Ucieczka przed funkcjonariuszami, połączona z niebezpieczną jazdą, doprowadziła nie tylko do kolizji z innym samochodem, ale również do uszkodzenia przydrożnych obiektów.

Choć interwencja zakończyła się zatrzymaniem kierowcy, przebieg zdarzenia pokazuje skalę zagrożenia, jakie w ruchu drogowym może stworzyć jedna nieodpowiedzialna decyzja. Sprawa 41-latka będzie miała dalszy ciąg wraz z wynikami badań i ustaleniami prowadzonymi przez policję.



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama