Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Mężczyzna zsunął się ze skarpy do Jeziora Solińskiego. Policjanci i strażacy go uratowali

W Wołkowyi nad Jeziorem Solińskim doszło do groźnego zdarzenia, które mogło zakończyć się tragedią. Mężczyzna, który wpadł do wody ze stromego, skalistego brzegu, z trudem utrzymywał się na powierzchni i wzywał pomocy. O jego życiu przesądziła szybka reakcja policjantów z Posterunku Policji w Polańczyku, a następnie skoordynowane działania funkcjonariuszy z Leska, druhów z OSP Polańczyk oraz ratowników medycznych.
Mężczyzna zsunął się ze skarpy do Jeziora Solińskiego. Policjanci i strażacy go uratowali
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Tomasz Jefimow

Alarm przed północą

Do interwencji doszło wczoraj przed północą. Policjanci z Posterunku Policji w Polańczyku zostali skierowani do Wołkowyi po zgłoszeniu od osoby, która usłyszała wołanie o pomoc dochodzące znad Jeziora Solińskiego. Funkcjonariusze rozpoczęli piesze poszukiwania, przemieszczając się wzdłuż linii brzegowej w kierunku, z którego dochodziły krzyki.

Sytuacja od początku była bardzo trudna. W rejonie stromych i śliskich skał, w miejscu o ograniczonej dostępności, policjanci zauważyli w wodzie mężczyznę, który resztkami sił utrzymywał się na powierzchni. Warunki terenowe znacząco utrudniały prowadzenie działań ratunkowych, a każda chwila miała kluczowe znaczenie.

Natychmiastowa reakcja na miejscu

Policjanci chwycili mężczyznę za rękę, aby nie dopuścić do jego utonięcia. Dzięki temu udało się go przytrzymać przy brzegu i zyskać czas potrzebny do zorganizowania dalszej pomocy. Ze względu jednak na ukształtowanie terenu oraz śliskie skały funkcjonariusze nie byli w stanie samodzielnie wydostać poszkodowanego z wody.

Do działań skierowano więc także policjantów z Ogniwa Patrolowo-Interwencyjnego Komendy Powiatowej Policji w Lesku. Wspólne działania obu patroli pozwoliły na wyciągnięcie mężczyzny z wody. Był to kluczowy moment całej akcji, ponieważ stan poszkodowanego wymagał szybkiego udzielenia dalszej pomocy.

Wsparcie strażaków i ratowników medycznych

Na tym jednak interwencja się nie zakończyła. Z uwagi na brak możliwości bezpiecznego przetransportowania mężczyzny z miejsca zdarzenia, do akcji zadysponowano druhów z OSP Polańczyk, którzy przybyli z łodzią ratowniczą. To właśnie oni umożliwili bezpieczny transport poszkodowanego na brzeg.

Po przetransportowaniu mężczyzna został przekazany pod opiekę zespołu ratownictwa medycznego. Jak wynika z przekazanych informacji, był wychłodzony i miał liczne otarcia. Następnie trafił do szpitala, gdzie został objęty dalszą diagnostyką i badaniami.

Współpraca, która zapobiegła tragedii

Akcja w Wołkowyi pokazuje, jak istotne znaczenie w sytuacjach zagrożenia życia ma szybka reakcja służb oraz sprawna współpraca pomiędzy różnymi formacjami. W tym przypadku zdecydowane działania policjantów z Polańczyka, wsparcie funkcjonariuszy z Leska, zaangażowanie strażaków ochotników z OSP Polańczyk oraz pomoc ratowników medycznych złożyły się na skuteczną akcję ratunkową.

Dzięki skoordynowanym działaniom wszystkich służb udało się uratować życie mężczyzny i zapobiec tragedii nad Jeziorem Solińskim. To kolejny przykład interwencji, w której liczyły się czas, determinacja i profesjonalizm osób niosących pomoc w najtrudniejszych warunkach.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama