Jak informuje portal Jedlicze24.pl Prokuratura Rejonowa w Krośnie bada sprawę wypadku, do którego doszło we wtorek, 26 września, na terenie zakładu Orlen Południe w Jedliczu. 61-mężczyzna, w trakcie pracy, spadł z drabiny. Mężczyzna został przewieziony na oddział intensywnej opieki medycznej, gdzie po kilkunastu dniach zmarł.
W ciągu kilkudziesięciu godzin na Podkarpaciu doszło do dwóch tragicznych w skutkach pożarów drewnianych domów. W poniedziałek popołudniem w Moderówce w gminie Jedlicze zginęła starsza kobieta, a w środowy wczesny poranek w Szówsku pod Jarosławiem zginął mężczyzna.
Dziś (4 grudnia) po godz. 15 doszło do pożaru drewnianego budynku mieszkalnego w Moderówce (gm. Jedlicze). Na miejscu pracuje kilkudziesięciu strażaków, ratownicy medyczni i policjanci.
Trwa ustalanie dokładnych okoliczności wypadku śmiertelnego, do którego doszło w sobotni wieczór w podrzeszowskiej Jasionce. Potrącony został 57-letni pieszy, który po przewiezieniu do szpitala zmarł. Policjanci zwrócili się z apelem do wszystkich użytkowników ruchu.
PODKARPACIE. W poniedziałek (30 października) po południu w miejscowości Podlesie w powiecie dębickim doszło do tragicznego wypadku. Kierujący samochodem ciężarowym marki Steyr, prawdopodobnie stracił panowanie nad pojazdem i zjechał do rowu. W wyniku tego zdarzenia śmierć na miejscu poniósł pasażer ciężarówki.
Doo dwóch śmiertelnych wypadków z udziałem motocyklistów doszło w regionie. Niestety pomimo walki o ich życie, medycy stwierdzili zgony.
Kierujący ciężarowym manem potrącił pieszą przechodzącą przez jezdnię. W wyniku obrażeń kobieta zmarła w szpitalu. Prowadzone przez policjantów czynności, pozwolą na ustalenie okoliczności zdarzenia.
W niedzielny wieczór 24 września strażacy zostali poinformowani o pożarze domu w miejscowości Mrzygłód (pow. sanocki). Niestety podczas prowadzonej akcji ratowniczo-gaśniczej wewnątrz palącego się domu strażacy odnaleźli ciało mężczyzny.
Sąd Apelacyjny w Rzeszowie zdecydował o wysokości kar dla Łukasza C. i Wojciecha K, którzy we wrześniu 2020 roku, bez powodu, brutalnie pobili Remigiusza L. 27-latek zmarł w szpitalu.
W piątek 15 września około godziny 3:40 doszło do wypadku z udziałem wozu bojowego Ochotniczej Straży Pożarnej w Żukowie na Pomorzu. Dwójka strażaków-ochotników, którzy jechali na pomoc do wypadku, zginęło podczas zdarzenia z udziałem ich samochodu pożarniczego. Trzech innych strażaków zostało rannych.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)