Rowerzyści czasami zapominają, że nie są panami chodników. Przypominanie im o tym kosztuje, bo są karani mandatami.
To zła wiadomość dla miłośników tradycyjnej motoryzacji. Niestety raczej nie da się go uniknąć, choć polski rząd twierdzi, że robi w tej sprawie, co może.
Wygląda na to, że najwięcej jeżdżących po alkoholu wpada w województwie kujawsko-pomorskim i na Dolnym Śląsku.
Za nami miesiąc funkcjonowania przepisów o odbieraniu pojazdów pijanym kierowcom. Policja zatrzymała w tym czasie ponad 600 samochodów.
Przewidziana kara to mandat w wysokości 2500 złotych i 15 punktów karnych. Do niedzieli policja na drogach będzie zwracała szczególną uwagę na jedną rzecz.
Odcinkowe Pomiary Prędkości (OPP) okazują się piekielnie skuteczne. Mandaty dosłownie się sypią. Warto o tym pamiętać, jadąc na majówkę czy urlop.
Z roku na rok rośnie liczba sprawców wypadków, którzy jeżdżą samochodami bez ważnego ubezpieczenia OC. A to jest bardzo kosztowne.
Jest już projekt zmiany przepisów, które nakazują sędziom odbierać pojazdy pijanym kierowcom. Przepisy weszły w życie zaledwie w połowie marca.
Dobrą informacją jest to, że z roku na rok kradzieży samochodów jest coraz mniej. Te najczęściej znikały z naszych ulic w 2023 roku.
Jest tańszy od benzyny i oleju napędowego. Dlatego w Polsce auta zasilane LPG trzymają się mocno, a elektryki nie są dla nich konkurencją. Najlepiej widać to po ich wieku.