Surowe konsekwencje grożą mężczyźnie, który wczoraj wezwał służby ratunkowe. 52-latek zaalarmował o wypadku, do którego doszło w miejscowości Końskie w powiecie brzozowskim. Na miejsce skierowano śmigłowiec Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, karetkę pogotowia oraz patrol policji. Jak się okazało, do żadnego wypadku nie doszło, a wezwanie było fałszywe.
Aby dalej dostarczać aktualne informacje, relacje i komunikaty z regionu, potrzebujemy wsparcia naszych Czytelników. Wyłącz blokowanie reklam dla naszej strony ;)