Z przekazanych informacji wynika, że żywioł objął cały drewniany budynek w bardzo krótkim czasie. Jak poinformował st. kpt. Wojciech Sobolak, zastępca komendanta PSP Brzozów, w chwili prowadzenia działań z ogniem walczyło 10 zastępów jednostek ochrony przeciwpożarowej oraz zespół ratownictwa medycznego. Skala pożaru od początku wskazywała na bardzo trudną akcję gaśniczą.
Według ustaleń policjantów budynek zamieszkiwały dwie osoby. Byli to 79-letnia kobieta oraz 54-letni mężczyzna. Oboje zdołali opuścić dom jeszcze przed przybyciem służb ratunkowych. Jak przekazała st. asp. Joanna Baranowska, Oficer Prasowy Komendanta Powiatowego Policji w Brzozowie, nie potrzebowali oni pomocy medycznej.
- Prowadzenie działań gaśniczych było utrudnione ze względu na konstrukcję budynku. Strażacy musieli wyciąć kilka ścian, aby dotrzeć do miejsc, w których znajdowało się główne ognisko pożaru i skutecznie je dogasić - mówią strażacy z Jasienicy Rosielnej, którzy brali udział w akcji.
Do działań zadysponowano liczne zastępy straży pożarnej, w tym strażaków z PSP Brzozów oraz jednostki OSP z Jasienicy Rosielnej, Woli Jasienickiej, Bliznego, Starej Wsi. Na miejscu interweniowało także pogotowie ratunkowe oraz policja, która zabezpieczała teren i prowadziła wstępne ustalenia dotyczące zdarzenia. Natomiast strażacy z Humnisk zabezpieczali rejon operacyjny JRG Brzozów w budynku komendy.

Mimo prowadzonej akcji ratowniczo-gaśniczej drewniany dom został całkowicie zniszczony przez ogień. Pożar okazał się na tyle intensywny, że budynku nie udało się uratować. Straty są całkowite, a obiekt spłonął doszczętnie.
Na obecnym etapie przyczyna pojawienia się ognia nie jest znana. Policja podkreśla, że prowadzone postępowanie ma ustalić zarówno źródło pożaru, jak i dokładne okoliczności tego zdarzenia. To właśnie dalsze czynności służb wyjaśnią, co doprowadziło do porannego pożaru w Orzechówce.
Zdjęcia: OSP KSRG Jasienica Rosielna

.jpg)






.jpg)