Jasielscy policjanci po raz kolejny pokazali, że nie ma taryfy ulgowej dla kierowców lekceważących ograniczenia prędkości. W miniony weekend mundurowi zatrzymali aż 20 kierujących, którzy przekroczyli dopuszczalną prędkość o ponad 50 kilometrów na godzinę. Każdy z nich stracił prawo jazdy na trzy miesiące, a dodatkowo musiał liczyć się z wysokim mandatem oraz punktami karnymi.
To kolejny sygnał, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń na drogach. Zbyt szybka jazda ogranicza czas reakcji, wydłuża drogę hamowania i sprawia, że nawet drobny błąd może doprowadzić do bardzo poważnego wypadku. Policja przypomina, że przepisy w takich przypadkach są jednoznaczne, a konsekwencje odczuwalne nie tylko finansowo.
Recydywiści bez pobłażania
Wśród zatrzymanych znaleźli się również kierowcy, którzy popełnili wykroczenie w warunkach recydywy. Pierwszy z nich, 18-letni kierujący Audi, został skontrolowany w Siepietnicy. Miał na liczniku 124 kilometry na godzinę. Za swoje zachowanie otrzymał mandat w wysokości 5 tysięcy złotych oraz 15 punktów karnych.
Drugi z recydywistów, 54-letni mężczyzna, również prowadził Audi i również został zatrzymany w Siepietnicy. W obszarze objętym ograniczeniem poruszał się z prędkością 114 kilometrów na godzinę. Policjanci ukarali go mandatem w wysokości 4 tysięcy złotych i 14 punktami karnymi.
Tak wysokie sankcje pokazują, że powrót do podobnych wykroczeń oznacza dla kierowców jeszcze dotkliwsze konsekwencje. Policja nie ukrywa, że szczególnie uważnie przygląda się osobom, które mimo wcześniejszych kar nadal ignorują przepisy i stwarzają zagrożenie dla innych uczestników ruchu.
Iwla: motocyklista nie tylko jechał za szybko
Na szczególne podkreślenie zasługuje interwencja w Iwli. To właśnie tam policjanci z jasielskiej grupy SPEED zatrzymali motocyklistę, który jechał z prędkością 101 kilometrów na godzinę. Samo przekroczenie limitu było już poważnym naruszeniem przepisów, jednak na tym sprawa się nie zakończyła.
Funkcjonariusze ustalili, że tablica rejestracyjna w jednośladzie została zamocowana w taki sposób, aby utrudnić odczytanie numeru rejestracyjnego. Tego rodzaju działanie wzbudziło dodatkowe zastrzeżenia i skutkowało kolejną karą. Motocyklista otrzymał dwa mandaty: pierwszy w wysokości 3 tysięcy złotych oraz 13 punktów karnych za prędkość, a drugi w kwocie tysiąca złotych za sposób zamocowania tablicy.
Przypadek z Iwli pokazuje, że nieodpowiedzialne zachowanie na drodze często nie ogranicza się do jednego przewinienia. To właśnie takie sytuacje szczególnie niepokoją służby, bo świadczą o świadomym lekceważeniu przepisów i próbują utrudniać kontrolę.
Kilka minut nie jest warte takiego ryzyka
Policjanci przypominają, że kilka zaoszczędzonych minut nigdy nie zrekompensuje ryzyka utraty zdrowia, życia czy uprawnień do kierowania pojazdami. Przekroczenie prędkości o ponad 50 kilometrów na godzinę, zarówno w obszarze zabudowanym, jak i poza nim na drogach jednojezdniowych dwukierunkowych, to zachowanie skrajnie niebezpieczne.
Weekendowe działania jasielskiej drogówki są kolejnym ostrzeżeniem dla tych, którzy nadal traktują ograniczenia prędkości jak sugestię. Kontrole będą kontynuowane, a kierowcy muszą liczyć się z tym, że brawura na drodze może bardzo szybko zakończyć się utratą prawa jazdy, wysokim mandatem i punktami karnymi.

.jpg)






.jpg)