- Po dotarciu na miejsce policjanci zastali pojazd, jednak w samochodzie nie było ani kierowcy, ani pasażerów - mówi mł. asp. Sara Bania-Nowak - rzecznik krośnieńskiej Policji.
Okoliczności zdarzenia od początku wskazywały więc, że osoby podróżujące autem oddaliły się jeszcze przed przyjazdem patrolu.
Funkcjonariusze pracujący na miejscu podjęli czynności zmierzające do ustalenia przebiegu zdarzenia. Z dotychczasowych ustaleń, policjanci dotarli do porzuconego właściciela pojazdu.
Na tym etapie postępowania najważniejsze pozostaje wyjaśnienie, kto siedział za kierownicą peugeota w chwili, gdy auto wjechało do rowu. To właśnie ustalenie osoby kierującej będzie kluczowe dla dalszych czynności prowadzonych przez mundurowych.

.jpg)






.jpg)