Policjanci zatrzymali 46-letniego mężczyznę podejrzanego o serię uszkodzeń samochodów. Jak wynika z ustaleń śledczych, sprawca miał działać według powtarzalnego schematu, a do kolejnych przestępstw dochodziło nocą, najczęściej pomiędzy godziną 2 a 4 nad ranem. Pierwsze zgłoszenia dotyczyły uszkodzeń różnych pojazdów, w tym także Seata, a sposób działania sprawcy w kolejnych przypadkach był niemal identyczny.
Wspólne działania policjantów
Nad ustaleniem i zatrzymaniem podejrzanego pracowali funkcjonariusze z komisariatu przy ul. Wołyńskiej oraz policjanci wydziału kryminalnego komendy miejskiej. Zgromadzone informacje i prowadzone czynności operacyjne pozwoliły wytypować mężczyznę, który mógł mieć związek z serią tych zdarzeń.
Do zatrzymania doszło w środę w godzinach nocnych, w rejonie miejsca zamieszkania 46-latka. Jak relacjonują śledczy, mężczyzna był wyraźnie zaskoczony interwencją. Miał także próbować wprowadzić funkcjonariuszy w błąd, twierdząc, że nie rozumie przyczyny zatrzymania i nie wie, czego sprawa dotyczy.
16 zarzutów i znaczne straty
Na podstawie zebranego materiału dowodowego, w czwartek 46-latek usłyszał łącznie 16 zarzutów dotyczących umyślnego uszkodzenia 16 pojazdów. Według ustaleń policji wszystkich tych czynów miał dopuścić się z pobudek chuligańskich, bez wyraźnego powodu i przyczyny, okazując przy tym lekceważący stosunek do obowiązujących przepisów prawa.
Podejrzany nie przyznał się do zarzucanych mu czynów. Jak przekazano, od początku nie współpracował z policjantami i utrudniał prowadzenie czynności procesowych. Po wykonaniu niezbędnych działań został jednak zwolniony.
Śledztwo może objąć kolejne przypadki
Łączna wartość strat spowodowanych uszkodzeniami została oszacowana na 58,5 tys. zł. To jednak może nie być ostateczny bilans sprawy. Do komisariatu zgłaszają się bowiem kolejne osoby, których pojazdy również zostały uszkodzone w podobnych okolicznościach.
Funkcjonariusze sprawdzają obecnie, czy za tymi zdarzeniami również może stać zatrzymany 46-latek. Jeśli zebrany materiał potwierdzi jego związek z następnymi przypadkami, mężczyzna może usłyszeć kolejne zarzuty.
O dalszym losie zdecyduje sąd
Sprawa ma charakter rozwojowy, a śledczy nadal analizują napływające zgłoszenia i weryfikują ich podobieństwo do dotychczas ujawnionych przestępstw. Ostatecznie o dalszym losie 46-letniego podejrzanego zdecyduje sąd. Już teraz wiadomo jednak, że skala zniszczeń i liczba zarzutów czynią tę sprawę jedną z poważniejszych dotyczących umyślnego uszkadzania mienia w ostatnim czasie.

.jpg)






.jpg)