Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 30 września 2026 19:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Nocna prohibicja znów nie przeszła. 10 radnych było „za”, 10 „przeciw”

Kolejna próba ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu w Krośnie zakończyła się bez rozstrzygnięcia. Projekt uchwały przygotowany przez trzech radnych zebrał 10 głosów „za” i dokładnie tyle samo „przeciw”.
Nocna prohibicja znów nie przeszła. 10 radnych było „za”, 10 „przeciw”
Zdjęcie ilustracyjne

Autor: Kacper Kaczorowski

Projekt uchwały przygotowali radni Kazimierz Mazur, Adam Przybysz i Michał Baran. Była to kolejna próba wprowadzenia w Krośnie tzw. nocnej prohibicji. Dyskusja przed głosowaniem trwała około 40 minut. Zwolennicy ograniczenia przekonywali m.in., że może ono zmniejszyć problemy związane z nadużywaniem alkoholu i poprawić spokój w mieście. Przeciwnicy zwracali uwagę przede wszystkim na bliskość gmin ościennych i możliwość przeniesienia nocnych zakupów poza granice Krosna.

Projekt zakładał wprowadzenie na terenie Krosna zakazu sprzedaży alkoholu przeznaczonego do spożycia poza miejscem sprzedaży w godz. od 22:00 do 6:00.

Autorzy w uzasadnieniu zwrócili uwagę, że skutki nocnej prohibicji najlepiej widać na przykładzie Krakowa, gdzie w ciągu 12 miesięcy obowiązywania uchwały aż o 48,5 procent spadła liczba interwencji policji związanych ze spożywaniem alkoholu. 

Podczas dyskusji radny Sławomir Bęben zwrócił uwagę, że temat wraca pod obrady po raz kolejny, ale zmieniają się jego inicjatorzy.

- Już kilka razy mówiłem, że taką sprawą powinniśmy się zająć bardziej kompleksowo - przypomniał.

Tłumaczył, że chodzi mu o to, by uniknąć sytuacji, że mieszkańcy Krosna i ci, którzy nie kupią alkoholu w mieście będą jeździć do gmin przygranicznych i tam go kupować.

Innego zdania był Adam Przybysz. Przekonywał, że Krosno może samo spróbować takiego rozwiązania, a jego efekty ocenić po pewnym czasie.

- Mam pełną świadomość, że wprowadzenie ograniczenia alkoholu między godziną 22 a 6 nie będzie jak czarodziejska różdżka, która uzdrowi i ludzie przestaną pić alkohol - mówił.

Jego zdaniem uchwała byłaby jednym z elementów profilaktyki.

Radny Michał Baran przypomniał zdarzenie, które miało miejsce dwa lata temu. Po godzinie 22:00 poszukiwano uczennicy siódmej klasy. Pijaną dziewczynkę znaleziono nad Wisłokiem. Wcześniej alkohol dla grupy nieletnich miał kupić dorosły mężczyzna.

- Myślę, że nikt z państwa by nie chciał, żeby dziecko wróciło do domu na noszach z karetki po odtruciu - mówił.

Radny opowiedział również o wizycie z synem na Szpitalnym Oddziale Ratunkowym.

- Musieliśmy się przepychać przez pijanych ludzi. Była tam też bójka takiej osoby z ratownikiem medycznym. Jeżeli nie będziemy respektować tego, co się dzieje na SOR w naszym własnym mieście, to będziemy to miasto osłabiać - przekonywał Michał Baran.

Paweł Krzanowski zwracał uwagę, że jako członek Rady Społecznej krośnieńskiego zapoznaje się z corocznym raportem interwencji na SOR ludzi pod wpływem alkoholu. 

- Nie dość, że zdarzają się sytuacje, że oni się bardzo awanturują, to jeszcze muszą być przyjmowani w pierwszej kolejności, bo nie można przeprowadzić dokładnego wywiadu, co się z nimi dokładnie dzieje - mówił.

Radny Marcin Niepokój odpowiadał, że same dane o liczbie nietrzeźwych pacjentów nie pokażą, gdzie wcześniej kupili alkohol i czy nocne ograniczenie sprzedaży rzeczywiście wpłynęłoby na liczbę takich przypadków.

Podczas dyskusji radni kilkukrotnie wracali do raportu przygotowanego wcześniej przez Biuro Innowacji Społecznych Urzędu Miasta Krosna. Dokument obejmował opinie mieszkańców i przedsiębiorców, stanowiska rad dzielnic i osiedli oraz dane przekazane przez służby i instytucje publiczne.

W badaniu mieszkańców 55 proc. uczestników opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczenia nocnej sprzedaży alkoholu, a 45 proc. było przeciw.

Adam Przybysz zaznaczył, że wśród rad dzielnic i osiedli pięć opowiedziało się za wprowadzeniem ograniczenia, a siedem było przeciw. 

Podczas dyskusji radny Michał Finfa zaproponował, by zmienić godziny obowiązywania ewentualnego zakazu. Jego zdaniem ograniczenie mogłoby zaczynać się o godz. 22:30, a kończyć dopiero o 8:00 rano. Tłumaczył, że przesunięcie wieczornej godziny dałoby więcej czasu osobom robiącym późne zakupy, natomiast wydłużenie ograniczenia rano mogłoby utrudnić zakup tzw. małpek przed rozpoczęciem pracy.

Do tego pomysłu nawiązała radna Agnieszka Raś. Zapowiedziała, że obecnego projektu nie poprze, ale przy innych godzinach jej stanowisko mogłoby być inne.

Przewodniczący Zbigniew Kubit przyznał, że część argumentów zwolenników ograniczenia do niego trafia, ale sam nie wierzy, że zaproponowane rozwiązanie przyniesie oczekiwany efekt.

Ostatecznie projekt uchwały nie uzyskał wymaganej większości. Dziesięciu radnych zagłosowało „przeciw”, dziesięciu było „za”, dlatego uchwała nie została podjęta.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama