Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 18 maja 2026 12:51
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Karol Krupa królem Korczyny! Międzynarodowa rywalizacja podczas 23. Wyścigu Górskiego Prządki

Aż 117 zawodników z Polski i zagranicy stanęło na starcie 23. Wyścigu Górskiego Prządki rozgrywanego na trasie Korczyna – Czarnorzeki. Tegoroczna edycja zawodów przyniosła kibicom widowiskową rywalizację w pięciu cyklach mistrzowskich, a największym bohaterem wyścigu został Karol Krupa, który w Skodzie Fabii CT potwierdził swoją dominację na podkarpackiej trasie.

Urzędujący mistrz Europy nie pozostawił rywalom złudzeń i wygrał oba niedzielne podjazdy wyścigowe. Dzięki temu triumfował jednocześnie w trzech prestiżowych cyklach – Górskich Samochodowych Mistrzostwach Polski, FIA CEZ oraz Międzynarodowych Mistrzostwach Słowacji.

Tegoroczna obsada zawodów była wyjątkowo mocna. Na starcie pojawili się zawodnicy rywalizujący w FIA European Historic Hill Climb Championship, FIA CEZ Historic oraz krajowych i międzynarodowych mistrzostwach górskich. Kibice mogli więc podziwiać zarówno czołówkę polskich kierowców, jak i wielu znakomitych zawodników z zagranicy.

Historyczna dominacja Czech

W historycznych cyklach mistrzowskich bezkonkurencyjny okazał się Czech Josef Cermák za kierownicą Oselli PA20/S. Kierowca prototypowej maszyny imponował tempem już podczas treningów, wygrywając dwa pierwsze podjazdy. Dopiero w trzecim treningu szybszy od niego był Marcin Przybyszewski w Hondzie Integrze Type R.

W decydującej fazie zawodów Cermák ponownie pokazał pełnię możliwości swojego samochodu. Czech zwyciężył w obu podjazdach wyścigowych, sięgając po triumf zarówno w FIA European Historic Hill Climb Championship, jak i FIA CEZ Historic.

Drugie miejsce wywalczył Marcin Przybyszewski, który stracił do zwycięzcy nieco ponad 10 sekund. O pozycję na podium do samego końca walczył jednak z Austriakiem Reinhardem Sonnleitnerem jadącym Volkswagenem Golfem Rallye G60. Ostatecznie Polak utrzymał przewagę, wyprzedzając rywala o zaledwie 1,5 sekundy.

Szarża mistrza Polski

W głównych cyklach rywalizacji emocji również nie brakowało. Choć Karol Krupa był faworytem po bardzo udanej sobocie, w niedzielę musiał stoczyć zacięty pojedynek z aktualnym mistrzem Polski Sebastianem Stecem w Fordzie Fieście.

Stec rozpoczął dzień znakomicie, uzyskując najlepszy czas podczas niedzielnego treningu. W pierwszym podjeździe wyścigowym Krupa odzyskał jednak prowadzenie, ale jego przewaga nad rywalem wynosiła jedynie 1,2 sekundy.

Decydujący drugi podjazd dostarczył ogromnych emocji. Sebastian Stec poprawił swój rezultat o ponad sekundę, lecz Karol Krupa również przyspieszył, utrzymując pozycję lidera i przypieczętowując zwycięstwo zarówno w drugim przejeździe, jak i całych zawodach.

Na trzecim stopniu podium uplasował się Szymon Piękoś w Mitsubishi Lancerze Evo 8. Cała trójka wraca z Korczyny z pucharami zdobytymi w trzech różnych cyklach mistrzowskich.


Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama