Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
poniedziałek, 4 maja 2026 19:45
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Motocykle na krośnieńskim rynku? Są radni, którzy chcą, by przejazd jednośladów był możliwy

Temat zakazu wjazdu dla motocykli na płytę rynku znów wrócił na sesję Rady Miasta Krosna. Radny Gabriel Zajdel zaproponował, by rozważyć zmianę obowiązujących zasad.
Motocykle na krośnieńskim rynku? Są radni, którzy chcą, by przejazd jednośladów był możliwy

Autor: Tomasz Jefimow

Zakazu wjazdu motocykli na krośnieńską starówkę został wprowadzony jesienią 2015 roku. Zdecydował o tym Piotr Przytocki, prezydent Krosna, który decyzję uzasadniał chęcią ograniczenia hałasu wytwarzanego przez motocykle na wąskich ulicach, oraz zmniejszeniem uciążliwości dla osób przebywających w Śródmieściu.

Znaki zakazu od momentu ich ustawienia zmieniały lokalizację kilka razy. Początkowo obowiązująca strefa zmniejszyła się. Dziś motocyklem można dojechać na przykład do ul. Pawła z Krosna, czy zatrzymać się nieopodal skrzyżowania ul. Sienkiewicza i Szczepanika (wzdłuż sądu).

Pomimo apeli środowiska motocyklowego, nie można jednak przejechać przez główny plac miasta. Zarówno od strony ul. Zjazdowej, jak i ul. Słowackiego.

Podczas ostatniej sesji rady miasta w punkcie „Wolne wnioski i informacje” radny Gabriel Zajdel zwrócił uwagę, że motocykliści wjeżdżają na rynek przy okazji różnych wydarzeń i – jego zdaniem – nie stanowią wtedy większego problemu.

- Może by zastanowić się nad zdjęciem tego zakazu, bo i tak motocykle nie powodują takiego hałasu jak żużel - argumentował. 

Radna Anna Dubiel stanowczo sprzeciwiła się powrotowi jednośladów na płytę rynku. Podkreśliła, że problemem nie jest wyłącznie hałas, ale również zachowanie części motocyklistów, które bywało uciążliwe dla osób siedzących w przy restauracyjnych ogródkach.

- Szpanerscy motocykliści jakby mogli, to wjechaliby tymi motorami do talerza z zupą albo do kufla. Były pokazy i popisy, część mieszkańców sobie też tego nie życzyła i myślę, że w dalszym ciągu nie życzy - mówiła Anna Dubiel.

Zaapelowała, by rynek był dalej dla dzieci, młodszych i starszych. 

- Dajcie sobie spokój z płytą rynku jeżeli chodzi o ruch. Patrzcie na inne miasta. W niektórych to nawet na rowerach nie wolno wjechać, żeby dzieci z rodzinami mogły spokojnie przebywać w rynku - podkreśliła.

Radny Paweł Krzanowski zaznaczył, że normalni motocykliści, powinni mieć możliwość przejazdu przez rynek i wyznaczone miejsce do zaparkowania (jedyne dedykowane miejsce jest na ul. Czajkowskiego, przy schodach na Starówkę, przyp. red.).

- Nie mówię o burakach, którzy szpanują, odkręcają tłumiki, wymontowują dB killery. Jeśli motocykl jest niesprawny, bo jest za głośny, lub ma cokolwiek innego złego, od tego jest policja żeby przebadać i zabrać dowód - argumentował. 

Dodał, że sam posiada dwa motocykle, które są bardzo ciche i na pewno nie przeszkadzałyby nikomu.

Obecni na sesji prezydenci Krosna nie wypowiedzieli się na ten temat.

Więcej o autorze / autorach:
Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama