Podróżowanie przestało być luksusem – dziś to element codzienności, sposób na odpoczynek, ale też inwestycja w jakość życia. Najnowsze dane pokazują, że Polacy znów ruszyli w drogę i robią to częściej niż przed pandemią.
Podróżujemy, żeby odpocząć
Najważniejszy powód wyjazdów jest jeden – potrzeba resetu. Aż 63,7 proc. zagranicznych podróży odbywa się w celach wypoczynkowych. To wyraźny sygnał, że po latach niepewności wracamy do życia pełną parą.
Znacznie rzadziej podróżujemy, żeby odwiedzić bliskich (23,5 proc.) lub w sprawach służbowych (9,5 proc.).
Europa wciąż numerem jeden
Choć świat stoi otworem, Polacy pozostają wierni sprawdzonym kierunkom. Najczęściej wybierają Niemcy, Włochy, Hiszpanię i Grecję.
Z danych przedstawionych na infografice wynika, że Niemcy zdecydowanie dominują – ponad 2,5 mln podróży. Dalej są Włochy (ok. 1,5 mln) i Hiszpania (ponad 1,2 mln).
Nie brakuje też klasyków wakacyjnych: Chorwacji, Turcji czy Egiptu. Coraz śmielej spoglądamy również dalej – do Stanów Zjednoczonych, choć to wciąż niszowy kierunek.

Wracamy do podróżowania i to na dużą skalę
Po pandemicznym załamaniu turystyka odbudowała się szybciej, niż można było się spodziewać. Liczba zagranicznych podróży z noclegiem wzrosła do niemal 14,7 mln w 2024 roku – więcej niż w rekordowym 2019.
Jeszcze bardziej spektakularny jest wzrost jednodniowych wyjazdów – z 17,4 mln w 2021 roku do aż 28,6 mln w 2024.
Najczęściej są to szybkie wypady do sąsiednich krajów – Niemiec, Czech i Słowacji.
Krótkie city breaki czy długie wakacje?
W przypadku wyjazdów zagranicznych Polacy zdecydowanie preferują dłuższy wypoczynek – pobyty powyżej 5 dni dominują nad krótkimi wyjazdami.
To wyraźna zmiana stylu podróżowania – mniej spontanicznych „wyskoków”, więcej świadomie planowanego odpoczynku.


























.jpg)






.jpg)