Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Roki czeka na dom. „Stał się niewidzialny”, choć przeszedł piekło

Roki, około 5-letni kundelek, to pies, którego historia porusza do głębi. Choć dziś jest zdrowy, spokojny i gotowy do adopcji, od miesięcy nikt o niego nie pyta. A jeszcze niedawno walczył o życie.
Roki czeka na dom. „Stał się niewidzialny”, choć przeszedł piekło

Został odebrany podczas interwencji inspektorów OTOZ Animals w Krośnie w stanie skrajnego zagłodzenia. Jego towarzyszka nie miała tyle szczęścia – znaleziono ją martwą. Roki przeżył, ale był „cieniem psa”, ledwo trzymającym się na nogach.

Podwójna trauma

Dramat Rokiego rozgrywał się etapami.

W listopadzie 2024 roku inspektorki po raz pierwszy interweniowały w jego sprawie. Psy były skrajnie wychudzone, jednak po działaniach organizacji warunki uległy poprawie, a zwierzęta odzyskały siły. Wydawało się, że najgorsze już za nimi.

Niestety, rok później – w październiku 2025 – podczas rekontroli odkryto tragedię. Właścicielka wróciła do przemocowego partnera. Towarzyszka Rokiego nie przeżyła, a on sam ponownie był skrajnie zagłodzony, z zapadniętymi bokami, na granicy śmierci. Decyzja mogła być tylko jedna – natychmiastowe odebranie psa.

Dziś: „pies idealny”

Obecnie Roki przebywa w Domu Tymczasowym pod opieką OTOZ Animals Krosno. Dzięki trosce opiekunów wrócił do zdrowia – jest wykastrowany, zaszczepiony i pod stałą opieką weterynaryjną.

Co więcej, mimo dramatycznych doświadczeń, nie stracił zaufania do ludzi.

Opiekunowie opisują go jako psa wyjątkowo spokojnego i bezproblemowego. Jest łagodny, nienarzucający się i wdzięczny za każdy gest. Świetnie dogaduje się z innymi psami, jest neutralny wobec kotów, zachowuje czystość i dobrze odnajduje się w domowych warunkach.

To także wiek, który wielu opiekunów uznaje za idealny – około 5 lat. Roki nie ma już szczenięcej nadpobudliwości, ale wciąż chętnie chodzi na spacery i lubi zabawę.

Niewidzialny pies

Mimo tych wszystkich zalet, od pół roku nikt nie zgłosił się po Rokiego. Telefon milczy, a kolejne ogłoszenia nie przynoszą efektu.

„Patrząc w jego oczy, widzimy ogromną wdzięczność, ale też narastający smutek. Roki przeszedł przez głód, chłód i przemoc. Teraz ma pełną miskę, ale wciąż brakuje mu tego jednego – własnego człowieka, który już nigdy go nie porzuci.” - OTOZ Animals Krosno.

Jak podkreślają wolontariusze, Roki przegrywa z młodszymi lub bardziej „rasowymi” psami. W efekcie staje się „niewidzialny”, mimo że mógłby być idealnym towarzyszem dla wielu rodzin.

Czeka na swój dom

Roki przebywa obecnie w Domu Tymczasowym w Krośnie i jest gotowy do adopcji od zaraz.

Osoby zainteresowane mogą skontaktować się z organizacją:

Można także wesprzeć jego dalszą opiekę poprzez zbiórkę:



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama