Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
środa, 1 kwietnia 2026 10:56
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Roki czeka na dom. „Stał się niewidzialny”, choć przeszedł piekło

Roki, około 5-letni kundelek, to pies, którego historia porusza do głębi. Choć dziś jest zdrowy, spokojny i gotowy do adopcji, od miesięcy nikt o niego nie pyta. A jeszcze niedawno walczył o życie.
Roki czeka na dom. „Stał się niewidzialny”, choć przeszedł piekło

Został odebrany podczas interwencji inspektorów OTOZ Animals w Krośnie w stanie skrajnego zagłodzenia. Jego towarzyszka nie miała tyle szczęścia – znaleziono ją martwą. Roki przeżył, ale był „cieniem psa”, ledwo trzymającym się na nogach.

Podwójna trauma

Dramat Rokiego rozgrywał się etapami.

W listopadzie 2024 roku inspektorki po raz pierwszy interweniowały w jego sprawie. Psy były skrajnie wychudzone, jednak po działaniach organizacji warunki uległy poprawie, a zwierzęta odzyskały siły. Wydawało się, że najgorsze już za nimi.

Niestety, rok później – w październiku 2025 – podczas rekontroli odkryto tragedię. Właścicielka wróciła do przemocowego partnera. Towarzyszka Rokiego nie przeżyła, a on sam ponownie był skrajnie zagłodzony, z zapadniętymi bokami, na granicy śmierci. Decyzja mogła być tylko jedna – natychmiastowe odebranie psa.

Dziś: „pies idealny”

Obecnie Roki przebywa w Domu Tymczasowym pod opieką OTOZ Animals Krosno. Dzięki trosce opiekunów wrócił do zdrowia – jest wykastrowany, zaszczepiony i pod stałą opieką weterynaryjną.

Co więcej, mimo dramatycznych doświadczeń, nie stracił zaufania do ludzi.

Opiekunowie opisują go jako psa wyjątkowo spokojnego i bezproblemowego. Jest łagodny, nienarzucający się i wdzięczny za każdy gest. Świetnie dogaduje się z innymi psami, jest neutralny wobec kotów, zachowuje czystość i dobrze odnajduje się w domowych warunkach.

To także wiek, który wielu opiekunów uznaje za idealny – około 5 lat. Roki nie ma już szczenięcej nadpobudliwości, ale wciąż chętnie chodzi na spacery i lubi zabawę.

Niewidzialny pies

Mimo tych wszystkich zalet, od pół roku nikt nie zgłosił się po Rokiego. Telefon milczy, a kolejne ogłoszenia nie przynoszą efektu.

„Patrząc w jego oczy, widzimy ogromną wdzięczność, ale też narastający smutek. Roki przeszedł przez głód, chłód i przemoc. Teraz ma pełną miskę, ale wciąż brakuje mu tego jednego – własnego człowieka, który już nigdy go nie porzuci.” - OTOZ Animals Krosno.

Jak podkreślają wolontariusze, Roki przegrywa z młodszymi lub bardziej „rasowymi” psami. W efekcie staje się „niewidzialny”, mimo że mógłby być idealnym towarzyszem dla wielu rodzin.

Czeka na swój dom

Roki przebywa obecnie w Domu Tymczasowym w Krośnie i jest gotowy do adopcji od zaraz.

Osoby zainteresowane mogą skontaktować się z organizacją:

Można także wesprzeć jego dalszą opiekę poprzez zbiórkę:



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama