Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
czwartek, 26 marca 2026 11:25
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Rażące przekroczenia prędkości w Krośnie i Rogach. Dwóch kierowców straciło prawo jazdy

Policjanci z krośnieńskiej drogówki zatrzymali w środę (25 marca) dwóch kierowców, którzy w znaczący sposób przekroczyli dozwoloną prędkość. Obaj stracili prawo jazdy, otrzymali wysokie mandaty oraz punkty karne.
Rażące przekroczenia prędkości w Krośnie i Rogach. Dwóch kierowców straciło prawo jazdy

Źródło: KMP Krosno

Do pierwszego zdarzenia doszło w miejscowości Rogi na drodze wojewódzkiej 864 (dawna DK19). Około godziny 13 funkcjonariusze zatrzymali do kontroli drogowej kierującego audi. 

- 35-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego jechał z prędkością 116 km/h w miejscu, gdzie obowiązuje ograniczenie do 50 km/h. Przekroczył dozwoloną prędkość aż o 66 km/h! - mówi mł. asp. Sara Bania-Nowak - Oficer Prasowy KMP w Krośnie. 

Do kolejnego zatrzymania doszło przed godziną 18 w Krośnie na ulicy Podkarpackiej w ciągu DK28. 

- Krośnieńscy policjanci zatrzymali do kontroli drogowej rozpędzonego forda. Za kierownicą siedział 42-letni mieszkaniec powiatu krośnieńskiego. W miejscu, gdzie dopuszczalna prędkość wynosi 70 km/h, kierowca poruszał się z prędkością aż 132 km/h - relacjonuje mł. asp. Sara Bania-Nowak. 

W obu przypadkach policjanci zatrzymali kierującym prawa jazdy. Na mężczyzn nałożono również mandaty karne w wysokości 2000 zł oraz po 14 punktów karnych.

- Przypominamy, że nadmierna prędkość wciąż pozostaje jedną z głównych przyczyn najpoważniejszych wypadków drogowych. Apelujemy do kierowców o przestrzeganie obowiązujących ograniczeń i zachowanie ostrożności na drodze. Wraz z nadejściem wiosny i poprawą warunków atmosferycznych poprawia się także widoczność na drodze, a sucha nawierzchnia i sprzyjająca aura mogą dawać kierowcom złudne poczucie bezpieczeństwa. Jednak w rzeczywistości brawura i nadmierna prędkość wciąż niosą za sobą poważne konsekwencje. - apeluje mł. asp. Sara Bania-Nowak.

Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama