Przejdź do głównych treściPrzejdź do wyszukiwarkiPrzejdź do głównego menu
niedziela, 22 marca 2026 15:49
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama

Strażacy ratują nie tylko ludzi. Seria interwencji z udziałem zwierząt

Ostatnie miesiące tego roku pokazały, że strażacy z Krosna i powiatu krośnieńskiego niejednokrotnie pełnią rolę ratowników także dla zwierząt. Kilka interwencji z udziałem czworonogów i dzikiej zwierzyny zakończyło się szczęśliwie – wszystkie zwierzęta zostały uratowane.
Strażacy ratują nie tylko ludzi. Seria interwencji z udziałem zwierząt

Autor: OSP Krosno - Białobrzegi

Jedna z takich akcji miała miejsce 18 marca w miejscowości Chorkówka, gdzie druhowie z OSP KSRG Szczepańcowa zostali zadysponowani do kota, który utknął na drzewie. Strażacy, wspierani przez jednostkę OSP Chorkówka, sprawnie przeprowadzili działania i bezpiecznie sprowadzili zwierzę na ziemię. Jak żartują ratownicy, to jedna z tych interwencji, które potwierdzają strażackie „wtajemniczenie” – zdjęcie kota z drzewa.

Podobne zgłoszenia nie należą do rzadkości. Kilka dni wcześniej, 14 marca, strażacy z OSP Krosno-Białobrzegi interweniowali przy ulicy Lwowskiej w Krośnie, gdzie kot przebywał na drzewie od kilku dni i nie był w stanie samodzielnie zejść. Również w tym przypadku akcja zakończyła się powodzeniem.

Do podobnego zdarzenia doszło także na początku roku w Sulistrowej. Strażacy z OSP Sulistrowa zostali zadysponowani do kota, który od kilku dni przebywał na drzewie. Przy użyciu drabiny ratownicy bezpiecznie sprowadzili zwierzę na ziemię.

Nie tylko domowe pupile potrzebowały pomocy. 13 marca w Świerzowej Polskiej doszło do groźnej sytuacji z udziałem dzikiego zwierzęcia. Na jednej z posesji sarna zaplątała się w siatkę ogrodzeniową. Na miejsce skierowano strażaków z OSP Świerzowa Polska oraz JRG Krosno. 

Ratownicy wykazali się dużą ostrożnością i opanowaniem – przykryli wystraszone zwierzę kocem, aby je uspokoić, a następnie przy użyciu specjalistycznych narzędzi stopniowo uwalniali je z pułapki. Po kilkunastu minutach sarna odzyskała wolność. Na szczęście odniosła jedynie drobne otarcia i nie wymagała pomocy weterynaryjnej.

Jak podkreślają strażacy, tego typu interwencje – choć często mniej spektakularne niż akcje ratowniczo-gaśnicze – wymagają równie dużego zaangażowania, precyzji i empatii. Każde uratowane życie, także zwierzęce, jest dla nich powodem do satysfakcji.



Podziel się
Oceń

Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
Reklama
PRZECZYTAJ
Reklama
  
Reklama