Jedna z takich akcji miała miejsce 18 marca w miejscowości Chorkówka, gdzie druhowie z OSP Chorkówka zostali zadysponowani do kota, który utknął na drzewie. Strażacy, wspierani przez jednostkę OSP KSRG Szczepańcowa, sprawnie przeprowadzili działania i bezpiecznie sprowadzili zwierzę na ziemię. Jak żartują ratownicy, to jedna z tych interwencji, które potwierdzają strażackie „wtajemniczenie” – zdjęcie kota z drzewa.

Podobne zgłoszenia nie należą do rzadkości. Kilka dni wcześniej, 14 marca, strażacy z OSP Krosno-Białobrzegi interweniowali przy ulicy Lwowskiej w Krośnie, gdzie kot przebywał na drzewie od kilku dni i nie był w stanie samodzielnie zejść. Również w tym przypadku akcja zakończyła się powodzeniem.

Do podobnego zdarzenia doszło także na początku roku w Sulistrowej. Strażacy z OSP Sulistrowa zostali zadysponowani do kota, który od kilku dni przebywał na drzewie. Przy użyciu drabiny ratownicy bezpiecznie sprowadzili zwierzę na ziemię.
Nie tylko domowe pupile potrzebowały pomocy. 13 marca w Świerzowej Polskiej doszło do groźnej sytuacji z udziałem dzikiego zwierzęcia. Na jednej z posesji sarna zaplątała się w siatkę ogrodzeniową. Na miejsce skierowano strażaków z OSP Świerzowa Polska oraz JRG Krosno.
Ratownicy wykazali się dużą ostrożnością i opanowaniem – przykryli wystraszone zwierzę kocem, aby je uspokoić, a następnie przy użyciu specjalistycznych narzędzi stopniowo uwalniali je z pułapki. Po kilkunastu minutach sarna odzyskała wolność. Na szczęście odniosła jedynie drobne otarcia i nie wymagała pomocy weterynaryjnej.
Jak podkreślają strażacy, tego typu interwencje – choć często mniej spektakularne niż akcje ratowniczo-gaśnicze – wymagają równie dużego zaangażowania, precyzji i empatii. Każde uratowane życie, także zwierzęce, jest dla nich powodem do satysfakcji.


.jpg)






.jpg)