Trwa protest inspektorów ITD w całej Polsce

Od poniedziałku 8 października trwa protest inspektorów Inspekcji Transportu Drogowego. Inspektorzy ITD domagają się podwyżek oraz chcą równego traktowania w hierarchii służb. Inspektorzy wyjątkowo skrupulatnie kontrolują przewoźników. Pojedyncza kontrola wydłuża się z około 30 minut do ponad dwóch godzin. W uzasadnionych przypadkach w pierwszej kolejności inspektorzy stosują pouczenia zamiast mandatów.

- Przyczyną naszego sprzeciwu są względy ekonomiczne, socjalne i kwestie związane z poprawą warunków pracy inspektorów. Od wielu lat skutecznie działamy na rzecz poprawy bezpieczeństwa na polskich drogach oraz eliminujemy nieuczciwe praktyki w transporcie drogowym, nasze dotychczasowe postulaty pozostały bez odpowiedzi, więc zdecydowaliśmy o podjęciu akcji protestacyjnej. Poprzez taką formę protestu chcemy wskazać na skalę obowiązków nałożonych na inspektorów ITD oraz rażąco niewspółmierne do nich wynagrodzenie. Skrupulatne kontrole wykonywane z zachowaniem wszelkich zasad bezpieczeństwa, będą prowadzone zawsze przez dwóch inspektorów, w taki sposób w jaki robi to Policja i inne służby. Wynikiem tego będzie mniejsza liczba skontrolowanych pojazdów, a czas pojedynczej kontroli znacznie się wydłuży. Brak odpowiedniego poziomu wynagrodzeń sprawia, iż od początku roku z ITD odeszło ponad 80 inspektorów z ogólnej liczby około 600 pracowników, jednocześnie względy ekonomiczne sprawiają, że brak jest chętnych do pracy w ITD, taka sytuacja może wkrótce doprowadzić do paraliżu tej instytucji - podkreślają przedstawiciele Związku Zawodowego Inspekcji Transportu Drogowego.

Przedstawiciele Związku Zawodowego wskazują na dużą determinację wśród protestujących inspektorów, w dniu rozpoczęcia protestu w związku ze zorganizowaną akcję honorowego oddawania krwi, w celu zapewnienia niezbędnego funkcjonowania urzędów w skali całego kraju w pracy obecnych było jedynie kilkunastu inspektorów. Tak duże zaangażowanie inspektorów w prowadzoną akcję świadczy o szerokim poparciu dla przedstawianych postulatów, a także unaocznia, iż są oni zdecydowani do prowadzenia prostemu do skutku.

Najważniejsze postulaty:
Inspektorzy domagają się podniesienia wynagrodzeń, wskazując, iż przy systematycznie zwiększającym się zakresie obowiązków, pozostają one na niezmienionym poziomie od ponad 10 lat.
Równego traktowania w hierarchii służb. Inspektorzy wykonując te same czynności co policjanci ruchu drogowego, czy funkcjonariusze KAS, pracując w systemie 24 godzinnym, wykonując czynności służbowe z bronią, posiadają jednocześnie status urzędników co sprawia, iż nie mają porównywalnego zabezpieczenia socjalnego w stosunku do innych służb, a w razie utraty zdrowia wskutek pracy w niebezpiecznych warunkach, jedyną alternatywą pozostaje dla nich zwolnienie z pracy.

Postulaty inspektorów oprócz kwestii finansowych i socjalnych, dotyczą również podniesienia poziomu bezpieczeństwa podczas prowadzenia kontroli drogowych, a także równego traktowania w hierarchii służb. Protest ma również na celu zwrócenie uwagi na trudną sytuację panującą w ITD, która skutkuje masowymi odejściami z pracy najbardziej doświadczonych pracowników. Szacuje się iż od początku roku z Inspekcją rozstało się ponad 80 inspektorów z ogólnej liczby około 600 zatrudnionych, jednocześnie ze wszystkich Inspektoratów napływają doniesienia o kolejnych planowanych zwolnieniach. Utrzymywanie się takiego stanu rzeczy, wraz z problemami w pozyskaniu nowych kandydatów do pracy w ITD, w krótkim czasie może doprowadzić do paraliżu tej instytucji, która jako jedyna w kraju odpowiada za kompleksową kontrolę transportu drogowego, w tym za tak newralgiczne dziedziny jak przewozy osób, towarów niebezpiecznych, odpadów oraz kontrole masy pojazdów.

Inspektorzy podkreślają, iż to nie jest protest przeciwko komuś. Jest on oznaką ich determinacji i obrazem tego co naprawdę dzieje się w instytucji odpowiedzialnej za bezpieczeństwo na polskich drogach oraz ochronę polskiego rynku transportowego przed nieuczciwą konkurencją.

Wskazują również, iż zła sytuacja w Inspekcji Transportu Drogowego może przełożyć się na obniżenie ilości prowadzonych kontroli przewozów drogowych (w tym międzynarodowych), co wobec rosnącej konkurencji ze strony przewoźników zagranicznych oraz wprowadzane przez kraje tzw. Starej Unii obostrzenia w wykonywaniu transportu drogowego, w niekorzystny sposób może wpłynąć na kondycję polskich firm transportowych.

red.