Strażacy z Zagórza w potrzebie. Pomógł MegaCity z Krosna

fot. Krosno112.pl fot. Krosno112.pl

W dniu 16 maja około godziny 11:30 doszło do zdarzenia z udziałem wozu bojowego OSP KSRG Zagórz.

Strażacy jechali alarmowo do neutralizacji plamy ropopochodnej pochodzącej z zepsutej ciężarówki. Wóz strażacki osunął się na śliskiej jezdni tuż przy zepsutym samochodzie i zawisł nad rowem.

Na szczęście druhom nic się nie stało. OSP KSRG Zagórz również nie poniosła strat w sprzęcie.

Neutralizacją substancji ropopochodnej ze względu na jej długość i szerokość zajęły się zadysponowane piaskarki.

Na miejscu działały zastępy z JRG Sanok oraz ciężki samochód ratownictwa drogowego z JRG Krosno Volvo MegaCity, który został użyty do wyciągnięcia samochodu strażaków z Zagórza na jezdnię.

red. fot. Krosno112.pl

Skomentuj

- Upewnij się, że pola oznaczone wymagane gwiazdką (*) zostały wypełnione. Kod HTML nie jest dozwolony.
- Dodając komentarz akceptujesz Politykę Prywatności.
- Adres e-mail nie zostanie opublikowany.
- Redakcja nie ponosi odpowiedzialności za treść komentarzy.
- Twój komentarz zostanie opublikowany dopiero po sprawdzeniu go przez naszych moderatorów - ma to na celu ograniczenie oczerniania i obrażania innych osób.

6 komentarzy

  • a

    napisane przez a

    czwartek, 17 maj 2018 21:49

    No popatrz - rozumiem to pojęcie. A jazda alarmowa pozwala nie przestrzegać przepisów i zwalnia od odpowiedzialności za spowodowanie zagrożenia w ruchu drogowym? Ponadto co ma jazda alarmowa do tego, skoro całe zdarzeniem, jak wynika z z artykułu, miało miejsce "tuż przy zepsutym samochodzie", a więc de facto w trakcie manewrowania?

    No i jeszcze chciałem dopytać, co to jest "racja teoretyczna" (i "racja praktyczna")?

  • jasio

    napisane przez jasio

    czwartek, 17 maj 2018 18:27

    do a: to ze policja często kara mandatami nie znaczy ze ma rację (tzn ma jedynie teoretycznie). życie a teoria to dwie różne sprawy. Po drugie straż jechała alarmowo jeśli to pojecie rozumiesz.

  • a

    napisane przez a

    czwartek, 17 maj 2018 14:18

    Nie nie jestem. Spytałem jak człowiek. Każde tego rodzaj zdarzenie, w przypadku prowadzącego auto "cywilne" kończy się mandatem. Powiem więcej, znam przypadek, że kierowca dużego auta dostawczego został ukarany mandatem za wpadniecie na pobocze po tym, jak wystrzeliła mu opona. Policja uważa, że kierujący powinien był tak prowadzić pojazd, aby mieć nad nim kontrolę także w przypadku wystrzału opony.

    Zatem, ponawiam pytanie, czy prowadzący pojazd strażacki został ukarany mandatem?

  • Piotrek

    napisane przez Piotrek

    czwartek, 17 maj 2018 14:07

    Nie obrażam Pana a, ale słyszę jak wszyscy dookoła mówią MATOŁ!

  • Lol

    napisane przez Lol

    czwartek, 17 maj 2018 13:05

    Oczywiście, dodatkowo ma dostęp tylko do wody i suchego chleba nic więcej nie moze jeść w ramach kary. Zadowolony jesteś?!

  • a

    napisane przez a

    czwartek, 17 maj 2018 08:10

    A prowadzący pojazd strażacki został ukarany mandatem?