.

FELIETON Krosno112 / Urszula Rędziniak: Zanim zapadnie cisza

fot. archiwum Urszula Rędziniak fot. archiwum Urszula Rędziniak

Jeszcze kilka lat wstecz, gdy zbliżały się wybory, to musiałam się mocno nagłowić, na kogo głosować, kto jest, kim, czy będzie godny zaufania, a dzisiaj… gdzie nie spojrzę startują znajome twarze, na bilbordach, plakatach i stronach internetowych przewijają się w różnych kolorach, barwnie wyposażeni w pomysły na jutro.

Nie interesuję się polityką, ale ona jest w codziennym życiu, na każdym kroku odczuwamy nasze wcześniejsze wybory lub ich brak. Rozglądając się wokoło zauważyłam z jednej strony większa śmiałość osób kandydujących w wyborach, i jednocześnie większą odwagę wyborców. To jest godne podkreślenia, bo nasuwa przypuszczenie, że nam zależy, że świadomość jest większa, a chęć uczestniczenia w życiu publicznym będzie gwarantem rzetelnej i zgodnej z oczekiwaniami wyborcy spełnieniem.

Dlatego z ciekawością podczytuję programy wyborcze, to tu, to tam, analizując w myślach możliwości, sumienność i rzetelność kandydatów i ich adwersarzy. Można się zaczytać, rozmarzyć lub uśmiać, szczególnie, gdy z plakatu wyborczego patrzą maślane oczy, a w programie czytam o władczej dyspozycji kreatywnego zarządzania wszystkim.
Wiadomo, pomysłami i pracą jednych inni się bogacą.

Może śmieszne w pierwszej chwili, po głębszym (nie jednym, mocniejszym głębszym, choć czasami aż sam się prosi o wychylenie do dna) namyśle nadchodzi refleksja…
jeżeli źle skreślę, to najbliższe 5 lat będą zmarnowane.

Wiele znajomych twarzy, wiele programów, wiele chęci do rządzenia i wiele kłamstw!
Musimy być tego świadomi, że z kiełbasy wyborczej nikt nie rozlicza, no chyba, że my, głosując zmienimy rzeczywistość, a przynajmniej spróbujemy nie dać się oszukać po raz kolejny.

Osobiście trzymam kciuki, by wygrali ludzie mądrzy, pracowici, rzetelni i uczciwi.
Tacy, którzy chcą działać na rzecz społeczności, w której żyją każdego dnia.
Niech wygrają Ci, którzy nie boją się myśleć i czynić dla dobra nas, nie dla partii czy klubowej jedności.
Wierszem pisać lubię, bo to uwalnia myśli i uspokaja emocje, prozą pisać lubię, to pozwala podzielić się spostrzeżeniami, uśmiechem lub ironią pozwolić gołębicy poszybować z listem…
już niebawem będzie w treści krzyżykiem haftowany, świadomy i wymagający w przyszłości spełnienia obietnic!

Zanim zapadnie cisza… nie bójmy się podejmować decyzji, oby były dobre dla nas jutro i zapewniły nam prawo wyboru pojutrze!

Urszula Rędziniak